RISE & SHINE

'Early morning, kinda sleepy, still yawning...' - Big K.r.i.t
'Early morning, kinda sleepy, still yawning...' - Big K.r.i.t

'I can rise and shine, just not at the same time!'

 

 

Wczesne godziny poranne są straszne. Dlaczego nie jestem rannym ptaszkiem po mamie? Jestem typową sową. Humorzastą, nieszczęśliwą, poirytowaną sową, zupełnie jak mój tatko. Mój mózg zaczyna pracować po dwóch kawach, około południa.

 

Nie zrozumcie mnie źle. Bywają lepsze poranki. Zazwyczaj łatwiej jest mi zwlec się z łóżka w bardzo ekscytujący dzień. Niedzielne poranki też należą do tych lepszych, te na wakacjach również. Najlepsze są te dni, w które mam dużo czasu na siedzenie w piżamie i cieszenie się śniadaniem, najlepiej na tarasie. Tak, jednym z moich durnych marzeń jest posiadanie mieszkania z tarasem na dachu. Pewnego dnia... ah, pewnego dnia..

 

Wracając do rzeczywistości. Co zrobić w ten okropny, szary, deszczowy dzień, gdy jedyne o czym marzysz, to przewrócić się na drugi bok i zaszyć się w łóżku? Jedni przygotowują kolorowe śniadanie mistrzów. Inni stawiają na rozciąganie lub ćwiczenia. Jeszcze inni słuchają ulubionej muzyki. Ja wkładam... gacie Batmana.

 

Głupie? Może, ale sprawia, że się uśmiecham. Jaki jest Twój sposób na 'Rise and shine'?

 

(Czy tylko ja nucę Rhiannę za każdym razem, gdy widzę słowo 'shine'? Shine bright like a diamoooond... Shine bright like a diamoooooooond.)

 

Write a comment

Comments: 0