HOME SWEET HOME - 4

Imię, wiek, narodowość: Romana, 27, pół holenderska, pół chorwacka

Miasto: Amsterdam

Powierzchnia: około 90 m²

Powiedz mi kilka słów o sobie:

Pracuję w handlu, ale to nie jest moje miejsce. Chciałabym, aby moja praca związana była z projektowaniem, roślinami i doniczkami, starymi meblami i dywanami. To jest to, co kocham. Myślę, że powinnam coś z tym zrobić i związać z tym moją przyszłość. Kocham też fotografię i rysunek.

Jak znalazłaś to mieszkanie?

Żyłam w Haarlem i byłam bardzo nieszczęśliwa, również w moim pokoju. Wynajmowałam bardzo małe mieszkanie z innymi studentami. Było brudno i miałam strasznych współlokatorów. Chciałam mieszkać w Amsterdamie, bo byłam tutaj codziennie. 10 lat szukałam miejsca, w którym chciałabym zamieszkać . Jakimś cudem natknęłam się na post na Facebooku o tym mieszkaniu, odwiedziłam je i poznałam lokatorów. Wszystko wydawało się zbyt piękne, by było prawdziwe. Zakochałam się także w moich współlokatorkach.

Wszystkie pracujemy, więc nie jest to brudny, głośny dom studencki. Mieszkanie zlokalizowane jest w fantastycznej dzielnicy. Miałam ogromne szczęście, że je znalazłem. Jestem tutaj bardzo szczęśliwa.

Dlaczego Amsterdam?

Studiowałam na Uniwersytecie w Amsterdamie, tutaj też pracuję. Prawie wszyscy moi przyjaciele tu mieszkają.

Mieszkałam wcześniej w Haarlem, bo w chwili, gdy wyprowadziłam się z domu mojej mamy, całe moje życie było tam. Chodziłam tam na siłownię, moi przyjaciele z liceum tam mieszkali i moja mama też tam mieszkała. Krótko później, moje życie przeniosło się do Amsterdamu i jestem całkowicie zakochana w tym mieście. Nie wiem, czy mógłabym mieszkać gdzieś indziej w Holandii.

Co lubisz w Amsterdamie najbardziej?

Przede wszystkim uważam, że architektura miasta jest przepiękna. Budynki sprawiają wrażenie wielkich i bogatych, ale są one również stare, przytulne i piękne. Nie jest to przypadek, że ludzie z całego świata przyjeżdżają do Amsterdamu, aby podziwiać kamienice i kanały. Uwielbiam Amsterdam za to, że jest pełen życia i pełen kultury. Tutaj nigdy nie będziesz się nudzić. Możesz pójść na targ lub do IJ Hallen i na przykład obejżeć tam jakiś film.

Moje romantyczne wyobrażenie o Amsterdamie jest takie: budzę się rano, idę na dół do uroczej kafejki na rogu, czytam gazetę, popijam cappuccino, a następnie wsiadam na rower i jadę pracy. I życie jest piękne!

Mieszkając tutaj mogę z łatwością odwiedzać moich przyjaciół, bo wszyscy mieszkają 15 minut od mojego domu. Wszystko mam pod nosem.

Masz jakieś ulubione miejsca?

Mieszkam obok Amstelveenseweg, gdzie znajduje się kilka starych barów. Kiedy jest nam nudno na kanapie, razem z wspólokatorkami idziemy się tam pośmiać i wypić piwo.

Mam lekką obsesje na punktcie staroci, więc kocham chodzić po tych wszystkich małych sklepach z ciuchami i meblami vintage.

Tuż za rogiem, na Koninginneweg jest taki sklep, nazywa się DasGaaf. Kupiłam tam tę szafkę, kilka doniczek dla moich roślin, poduszki i coś na ścianę. Uwielbiam ten sklep, mają niesamowite rzeczy w rozsądnych cenach.

Za starym dworcem Haarlemmermeer jest taki teren przemysłowy, gdzie znajduje się duży magazyn, w którym sprzedawane są meble osób, które zmarły. Lubię tam chodzić, bo można tam znaleźć najdziwniejsze rzeczy.

Jeśli pojedziesz trochę dalej, obok lasu, znajduje się wielki obszar, który jest po prostu cudowny w lecie. Można tam nawet popływać.

Jak długo tu mieszkasz?

Nieco ponad rok. I jest to mój pierwszy dom w Amsterdamie.

 

Jakieś problemy?

Tak, sąsiadka z dołu jest s*@#ą. Cały czas siedzi w domu i narzeka na dźwięki i zapachy. Jesteśmy najspokojniejszymi lokatorkami i nigdy nie urządzamy tu imprez. Ale ona przychodzi z pretensjami za każdym razem, kiedy używam młotka, żeby powiesić coś na ścianie.

Na pierwszym piętrze mieszka pakistańskie małżeństwo i chyba są najlepszymi kucharzami. Korytarz zawsze pachnie czosnkiem i przyprawami. Oczywiście, to też było powodem do narzekania.

Co jest Twoim ulubionym przedmitem?

Chyba moja szafa. Tak, na pewno szafa!

 

Jaka jest historia tej rośliny?

W tej doniczce rosną dwie agawy i palma. Jest taki Chorwacki przesąd, a może to tylko w mojej rodzinie... W każdym razie jest taki zabobon, że agawa rosnąca obok palmy przynosi szczęście. Rośliny te pochodzą z ogrodu mojego taty w Chorwacji. Tata wykopał je i posadził dla mnie w tej doniczce, aby przyniosły mi trochę szczęścia.

Jakiej muzyki słuchasz w domu najczęściej?

Mam stary/nowy odtwarzacz LP i właśnie kupiłam nowy vinyl Tame Impala. Relaksujące, surferskie brzmienie. A moim ulubionym boysbandem jest Allah-Las, oni również grają taki hipisowki, surferski pop.

Jak opisałbyś swój styl?

Vintage. Nie wiem, czy mam jeden styl, bo w mojej sypialni doszukać się można różnych stylów. Dywan jest perski, szafka - holenderski design lat 50-tych, a szafa jest z Rumunii, taka mieszanka. Ale kocham stare, niepowtarzalne wzory i drobne szczegóły, które przyciągają mój wzrok.

Jakie materiały i kolory wybierasz?

Uwielbiam naturalne materiały, drewno, rattan. Kocham rośliny. A co do kolorów to różne odcienie zieleni, niebieskiego i brązu, kolory ziemi. Ściana w salonie jest różowa, ale już taka była, gdy się tu wprowadziłam. Jednak my wolimy nazywać ten kolor terakotą, brzmi zdecydowanie lepiej niż różowy :). Ostatnio doszłam do wniosku, że chcę mieć aksamitne zasłony, ale okazało się, że są one bardzo drogie. Więc teraz dzielnie oszczędzam.

Jaki byłby twój wymarzony dom?

Myślę, że byłby on w centrum Amsterdamu, ale nie nad kanałem, gdzieś w spokojniejszym miejscu. Może w zachodniej części Amsterdamu, ponieważ jest to nowa, tętniąca życiem dzielnica. Mój wymarzony dom powinien być stary, pełen charakteru i uroczych zaułków. Byłby wypełniony rzeczami, które przywiozłam ze sobą z podróży po całym świecie.

 

Przywozisz 'domowe' pamiątki z podróży?

Tak, zbieram przedmioty, aby umieścić je na mojej ścianie. Przynoszą mi one dobre wspomnienia. Większość tego, co wisi teraz na ścianie, jest z Chorwacji. Bardzo tęsknię za Chorwacją.

Jesteś czyściochem czy bałaganiarzem?

Zdecydowanie czyściochem. Mam otworzyć szafę? Czekaj, otworzę szafę.

Muszę być zorganizowana, mam zbyt wiele ładnych rzeczy, żeby psuć widok bałaganem. Mój pokój zawsze tak wygląda.

 

Prysznic czy wanna?

Pryyyyyyyyyy ... hmmm ... jestem zmuszona lubić prysznic, bo nie mam wanny. Chciałabym zrobić sobie długą kąpiel w wannie. Ale lubię też brać prysznic, tak więc myślę, że na razie wybieram prysznic.

 

Kawa czy herbata?

Kawa, jestem uzależniona.

Write a comment

Comments: 0